Coraz bliżej święta
Dzisiaj mój pierwszy wolny dzień z prawie dwu tygodniowego wypoczynku. Chyba mi się w głowie poprzewraca od nadmiaru wolnego czasu. Ale to takie błogie lenistwo. Dałem się także wciągnąć w wir świątecznych przygotowań i jak na prawdziwą gosposię próbuje doprowadzić do ładu moją kawalerkę. Niby nie jest to duża powierzchnia ale już mam dosyć. Te...
czytaj więcej
obcy-w-miescie 21/12/2007 11:43:18 [
komentarzy 3]
Komentuj
Chroniczny brak czasu
Brak czasu to już chyba choroba cywilizacyjna. Czuję się jak podczas jakiegoś wyścigu szczurów. Poranek równa się pracy a popołudnie to czysta walka w miejskiej dżungli. Do domu wracam zazwyczaj wieczorem i mam wszystkiego serdecznie dosyć. Nie mam sił i ochoty nawet na przygotowanie jakiegoś posiłku. Cały dzień na jakiś kupnych świństwach. Pewnie...
czytaj więcej
obcy-w-miescie 19/12/2007 18:08:53 [
komentarzy 1]
Komentuj
Wspaniała służba zdrowia
Znowu trochę ponarzekam, jednak dla mnie jest to kwestia bardzo ważna i uważam, że warto poświęcić temu kilka linijek tekstu. Otóż całe to wydarzenie miało miejsce w tym tygodniu w moim dużym, obcym mieście w jednym z tutejszych szpitali. Sprawa dotyczy bezpośrednio mojego taty. W związku z charakterem jego choroby, podjęto decyzje, iż konieczne...
czytaj więcej
obcy-w-miescie 16/12/2007 12:18:59 [
komentarzy 2]
Komentuj
Dzień Melomana
Jest mi już zdecydowanie lepiej, chociaż nie mogę jeszcze powiedzieć, że wróciłem do formy - jeżeli kiedykolwiek byłem w formie.
W poniedziałek zdobywałem, bardzo specyficzne doświadczenie. Otóż dostałem od szefostwa bilet na pewien koncert. Od razu wyczuwałem coś podejrzanego, ponieważ szef wręczał mi je z dziwnym uśmiechem... Po powrocie do...
czytaj więcej
obcy-w-miescie 12/12/2007 20:14:17 [
komentarzy 1]
Komentuj
Tydzień 49
Cóż to był za tydzień… Nie ma chyba nic gorszego niż chorować i jednocześnie chodzić do pracy. Dopiero co tutaj zacząłem i wydaje mi się, że głupio byłoby pierwsze dni spędzić na chorobowym. Każdy dzień wyglądał podobnie. Bardzo ciężki poranek z bólem głowy i dziwnym uczuciem zatkania gardła. Szybka kawa, która w niczym smakowo nie przypominała...
czytaj więcej
obcy-w-miescie 9/12/2007 10:42:41 [
komentarzy 1]
Komentuj
Ach ten pech
Długo mnie nie było, a wszystko to spowodowane moim pechem. Popsuty samochód, wstrętna pogoda - złapałem choróbsko i moje łóżko nie chciało mnie wypuścić. Do szczegółów tych wydarzeń może jeszcze kiedyś powróce. Cały weekend spędziłem faszerując się tabletami i chyba troche pomogło. Byłem dzisiaj nawet w pracy, ale teraz znowu czuję sie fatalnie....
czytaj więcej
obcy-w-miescie 3/12/2007 16:07:22 [
komentarzy 1]
Komentuj
Nocny spacer
Wczoraj byłem strasznie rozbity. Nie wiedziałem co z sobą zrobić.W zasadzie nic się nie liczyło, w głowie kłębiły się tylko myśli o chorobie taty. Chciałem sie wcześniej położyć, z nadzieją że sen zabierze te myśli. Nic z tego. Oczy szeroko otwarte, w pokoju wkradająca sie poświata księżyca i ta mrożąca krew w żyłach czisza. Może spacer przyniesie...
czytaj więcej
obcy-w-miescie 28/11/2007 14:31:20 [
komentarzy 1]
Komentuj
Dzień którego nie chcesz...
Dzisiejsy dzień należy do tych dni, w których człowiek wątpi we wszystko co go otacza. Mam bardzo chorego tatę. Jedna z odmian choroby nowotworowej. Walka z chorobą trwała już bardzo długo i była bardzo wyczerpująca, zarówno dla samego chorego jak i dla otaczających go bliskich. Wszyscy widzieliśmy jednak już światełko w tunelu. Ostatnim etapem...
czytaj więcej
obcy-w-miescie 27/11/2007 14:56:04 [
komentarzy 1]
Komentuj
Zima i szał świąteczny
No i dalsza eksploracja okolicy spaliła na panewce. Za oknem zaczyna się prawdziwa zima. Wszystko pokrywa się białym puchem. Wygląda to świetnie i w moim przypadku działa bardzo sentymentalnie. Nie jest to pozytywne w tej sytuacji. Jakoś tak smutno się zrobiło. Jest wczesne popołudnie a praktycznie wszystko pokrywa już szarość zbliżającego się...
czytaj więcej
obcy-w-miescie 26/11/2007 16:20:39 [
komentarzy 3]
Komentuj
Dobrego złe początki
Gdy tylko opuściłem swoje ciepłe łóżeczko, byłem w podłym nastroju. Na zewnątrz szaruga i deszcz. A człowiek musi zarabiać na chleb. Nawet kartony z moim dobytkiem, których jeszcze nie zdążyłem rozpakowac jakoś dziwnie doprowadzały mnie do szału. Juz na samym początku zaliczyłem ten dzień do nieudanych. Jednak jak to mówią, nie chwal dnia przed...
czytaj więcej
obcy-w-miescie 26/11/2007 12:04:23 [
komentarzy 0]
Komentuj